-O co Ci chodzi? -podeszła do mnie i zapytała.
-A o co ma mi chodzić?- zapytałam wrogim głosem.
-Czemu nie akceptujesz Amelie?
-Ona mnie wkurzyła, nie ja ją. Więc mam prawo być zła.
-Ona jest na serio super dziewczyną.
-Taa..
Popatrzyła na mnie wzrokiem zabójcy. Szybko pobiegłam w stronę grupki ludzi.
Koło 18 siedzieliśmy już przy stołach zajadając się różnymi smakowłykami.
-Drodzy uczniowie! - rozległ się donośny głos dyrektora.
Wszystkie oczy skierowane były teraz ku niemu.
-Chciałbym powitać naszych starych, a także nowych uczniów w naszej szkole! Przypominam, że za chwilę odbędzie się uroczystość z okazji przydzielenia do odpowiednich domów. Proszę o podejście naszych pierwszoklasistów.
Wstaliśmy i podeszliśmy do małego stołka. Każdy wie co na niej leżało- Tiara.
Minęło pół godziny. W końcu na liście pojawiło się moje nazwisko.
-Nina Black.
-Albo Lana -jęknęłam
-Słucham?
-Nic nic.
Usiadłam na wpijającym sie w tyłek stołek.
-Hmm... trudny wybór..
-To się kurde szybciej zastanawiaj.
-Slytherin!
Wstałam i powędrowałam w stronę tłumu. Po 20 minutach dołączyły do mnie Norma Sara z Amelie. Niestety Amelie musiała być w moim domu, tak jak Norma Sara -.-
-Ooo będziemy razem w pokoju.- krzyknęła zachwycona Amelie.
-Ja się jakoś nie ciesze.-mruknęłam.
Byłam cholernie zmęczona. Oczywiście Amelie musiała wybrać łóżko koło mnie. "Będę miała blisko to podkładania żab" - pomyślałam.
Leżałam, czytając książkę. Nagle do naszego pokoju weszła jakaś nauczycielka (nie znałam jej za dobrze)
-Dziewczyny!- odezwała się- Chciałabym przedstawić nową uczennice, Amy.
Dopiero teraz zauważyłam czarnowłosą dziewczynę z wielkimi żółtymi oczami. Trochę mnie przerażała.
Nie wspomniałaś o Carol :( Ale rozdział faajny.
OdpowiedzUsuń